Pierwsza moja samotna
wyprawa w życiu! No może nie do końca samotna,bo był to wyjazd na
kolonie, ale za to bez rodziców! :) Lipiec 2009 rok o ile dobrze
pamietam :) Pojechaliśmy do Cesenatico- miejscowość w regionie
Emilia-Romania. W połowie między Ravenną a Rimini. Jedno z najbardziej
znanych miast turystycznych,w którym znajduje się kanał portowy. Co
najbardziej ujęło mnie we Włoszech to, to,że życie dopiero zaczyna sie
około 23-24. Społeczeństwo całymi rodzinami wychodzi na miasto,
zostawiają dzieci w mini wesołych miasteczkach przy plaży, gdzie mają
opiekunów i idą na kolację ze znajomymi. 3/4 kolonii spędziliśmy w
Cesenatico, niestety nie mam żadnych zdjęć,bo wtedy nie byłam
zaopatrzona w żaden aparat a to było dla mnie coś nowego i pięknego,więc
nawet nie myślałam o robieniu fot. Doświadczyłam również kilku
wycieczek między innymi do Rimini. Jest to chyba najbardziej imprezowe
miasteczko w całym państwie. Nocami przewijają się tam tłumy, kolorowe
ulice,pełne restauracji,klubów czy barów. Idealne miejsce aby wybrać się
tam ze znajomymi na kilkudniowy "wypoczynek" Każdy kto był we Włoszech
na pewno kojarzy tą miejscowość.

Wybrzeże Rimini.

Rimini tętni życiem.

No i jeszcze San Marino! Inaczej Republika San Marino znajdująca się we Włoszech. Nie wiem jak wy,ale mi najbardziej ono kojarzy się po prostu z reprezentacją piłki nożnej :D Niestety też nie mam swoich zdjęć. Pamiętam,że jest dużo zabytków, które warto zobaczyć. Malownicze,spokojne miasteczko, idealne na spacery. Ludzie są bardzo mili i uprzejmi dla turystów. Najbardziej spodobał mi sie zamek "La Rocca o Guaita". Robi wrażenie, bardziej nawet z daleka!
Zamek " La Rocca o Guaita" San Marino (podróże.onet.pl/SanMarino)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz